Text Size
piątek, maj 20, 2022

Ekolodzy nawołują do protestów! Turów – nie wszystko stracone?

Praga wycofała skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE, dotyczącą kopalni węgla brunatnego w Turowie. Mateusz Morawiecki - być może przedwcześnie - ogłosił zakończenie serialu pt. negocjacje polsko-czeskie. To może być dopiero początek prawdziwych kłopotów z odkrywką, ale region zgorzelecki wciąż ma szansę na udaną i sprawiedliwą transformację. 

Według doniesień medialnych, czeski rząd potajemnie podpisał porozumienie w sprawie kopalni Turów. Greenpeace uważa takie posunięcie za skandaliczne, a nowy rząd składa własne obietnice przejrzystego i demokratycznego kierowania krajem. Co więcej, nie wiadomo, jaką wersję porozumienia zatwierdził rząd i w jakim stopniu uległ on żądaniom strony polskiej. Jednak nawet treść umowy bez koncesji dla Polski nie chroni czeskiego środowiska i zasobów wodnych, które wyczerpuje kopalnia Turów. Tysiące ludzi w Kraju Libereckim jest zagrożonych utratą wody pitnej i wody w całym regionie.

Czeski rząd potajemnie podpisał umowę dotyczącą kopalni Turów. Takie posunięcie jest skandaliczne, a nowy rząd składa własne obietnice demokratycznego kierowania krajem. Takie zachowanie przypomina kontrowersyjne praktyki rządzące w Polsce.

Podpisanie umowy to lekkomyślny krok w stronę obywateli Czech, którzy z powodu kopalni węgla brunatnego będą bez wody, bo umowa nie zapewnia żadnej ochrony wody. Wydobycie i spalanie węgla do 2044 roku jest również nie do pogodzenia z rozwiązaniem kryzysu klimatycznego.

 

ggg1.jpg

Greenpeace nawołuje do protestów i sprzeciwia się decyzji i umowy polsko-czeskiej w sprawie Turową:

Ponieważ tysiące ludzi w Kraju Libereckim jest zagrożonych utratą wody pitnej.

Ponieważ w krajobrazie będzie również brakować wody. Natura nie może się bez niej obejść.

Bo Polska naruszyła prawo europejskie i prawa obywateli Czech.

Bo czeski rząd dogadał się z Polską w sposób tajny i nieprzejrzysty i tym samym zagraża demokracji.

Ponieważ zmiany klimatyczne nie znają granic.

Region zgorzelecki, gdzie znajduje się kopalnia Turów, wciąż stara się o wsparcie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Pieniądze mają tam pomóc w uporaniu się ze skutkami zamknięcia węglowego kompleksu energetycznego. Pozyskane środki poszłyby na dywersyfikację lokalnej gospodarki, stworzenie nowych miejsc pracy oraz inwestycje poprawiające usługi publiczne.

Zdaniem szefowej resortu klimatu i środowiska Anny Moskwy, "Naszym celem jest przeprowadzenie skutecznej i sprawiedliwej transformacji energetycznej, która nie tylko zwiększy szacunek dla środowiska i klimatu, ale także da impuls gospodarce, pobudzi krajowy przemysł i uruchomi innowacje, a jednocześnie będzie akceptowalna społecznie. Musimy zapewnić sprawiedliwe warunki dla przekształceń w regionach najbardziej narażonych na obciążenia transformacyjne. Takimi przesłankami kierowaliśmy się konstruując założenia „Polityki energetycznej Polski do 2040 r."

Związki Zawodowe